Jeszcze kilka lat temu Facebook zachęcał deweloperów do tworzenia aplikacji z wykorzystaniem jego API, aby następnie zacząć natarczywie je zmieniać, powodując tym samym błędy w działaniu tych aplikacji, a nawet całkowicie blokując ich funkcjonalności. Z podobną sytuacją spotykamy się dzisiaj, stojąc nad mogiłą polskiego startupu z Krakowa, którego zniszczyły zmiany na Instagramie.